środa, 22 maja 2013

"The Great Gatsby" was great!

Leo w formie, Tobey Maquire także. Kolorowo, z przepychem, a pod tym wszystkim tęsknota i odległa miłość. "Nie można wymazać przeszłości". Ale co zrobić, kiedy serce wciąż bije dla tej jedynej. No i koniecznie muszę przeczytać!

niedziela, 19 maja 2013

Moje pierwsze cukinie, patisony i ogórki posadzone!
Trawa skoszona.
Kolejne "bosowanie" zaliczone.
Natura dobrze mi robi!

Nowa piosenka.
"All I see is all I know.
All I know is all I see.
And I know the time will come,
No words will I need.

It is easy as a sky
As the sky is what it is.
It is easy as a smile,
There is nothing more to this."

piątek, 17 maja 2013

Zapachniało mi Egiptem. Zielone pesto z sosem pomidorowo- ogórkowym i kieliszkiem czerwonego cabernet Syrah. Uwielbiam dobrze jeść, rozkoszować się smakiem. A do tego "ParaNorman", czyli słodka bajka o duchach, odmienności i o tym, że prawdziwa przyjaźń potrafi uskrzydlić.

czwartek, 16 maja 2013

Wczorajszy rowerowo-pieszy wypad z Dominikiem podsunął mi pomysł, aby wykorzystać zapał mego syna do rowerowych wędrówek do moich własnych, niecnych celów. Następnym razem, czyli zapewne dziś, zakładam adidasy i zaczynam jogging obok mocującego się z pedałami syna. Przyjemne z pożytecznym!

poniedziałek, 13 maja 2013

Nocny niedzielny seans warty ciężkiego porannego wstawania. "Albert Nobbs" z rewelacyjną Glenn Close w roli głównej. 

Wzruszająca, powalająca kreacja Glenn Close, którą ominął Oscar ( dostała go wówczas Meryl Streep za rolę Margaret Thatcher, choć to naprawdę dwie równorzędne role).

niedziela, 12 maja 2013

Śnieg białych płatków wiśni strąconych przez podmuch wiatru.

W końcu przyzwoite naleśniki i śniadanie celebrowane z Domkiem do 11stej.

Pierwsza przejażdżka Domka na rowerze i chyba właśnie widziałam narodziny nowej pasji mego syna, ku mej uciesze osobistej!!!

Odkrywanie z dzieckiem świata na nowo- zachwyt nad śpiewem ptaków, małą gąsieniczką pełzająca po ręce. Dominik pobiegł za białym motylem. Cudne chwile, sam na sam, kiedy dziecko prosi o ciszę, bo chce posłuchać ptasich trelów.

Placek z rabarbarem. Tłuste placki ziemniaczane popijane zimnym mlekiem.

Decyzja powzięta- sadzimy z Monią własne cukinie i patisony!!!

sobota, 11 maja 2013

Urodziny Agatki- Gagatki.
Mega pozytywnie, nowe znajomości, śmiechu i radości co niemiara. Agata przebrana w islamski strój wychodząca z morza, a w trenie wieloryb, małże i kraby, Nemo i plankton.

Brakowało mi tej absurdalnej wyobraźni, tych historii tworzonych na poczekaniu przez wszystkich rozmówców. Bo do tego potrzeba tego specyficznego flow, tego porozumienia, chemii, fluidów. Brakowało mi tego, po tym wieczorze zdałam sobie sprawę jak bardzo.

piątek, 10 maja 2013

Ostatnio nie czuję potrzeby wypowiadania wielu słów. Minimalizuję się. 

Chodzenie boso po trawie. Przeczuwanie ziemi. 

Jak to dobrze mieć dziecko. Harry Potter obejrzany w całości i nareszcie cała historia nabrała sensu.

czwartek, 24 listopada 2011

Musztra

Znowu stawiam się do pionu, przebieram oficerkami, żeby stanąć na baczność i w końcu podjąć wyzwanie piśmiennicze. Zmieniam wygląd, zmieniam pogląd, klepię w klawiaturę, bo jak nie piszę to mnie nie ma. Przechodzą w nicość myśli i pomysły. Biada mi, jeśli nic po mnie nie pozostanie w czasach kiedy usankcjonowano prawnie testament internetowy. Niechby mój syn kiedyś zerknął w te blogowe strony, przeczytał słów kilka, zamyślił się, uśmiechnął, spłonił rumieńcem. Wytrwałości sobie życzę.

wtorek, 17 maja 2011

Wiersz zapomniany


Uwielbić własną młodość
ten wyraz zapamiętałości w powadze
że jakieś przyrzeczenie jakaś pewność
się spełni
Wspaniała gładka skóra otwarty umysł
ciekawość niewiadomego
i pewność że nam ono przypadnie

Skąd ta duma
skąd ta czułość dla świata
i to oddalenie które daje siłę
Wszystko przewidziane
żadnego zaskoczenia bólem
Jeżeli smutek-a jest- to jak mgła
To co trwa niknie w niej tylko z pozoru
Odwołana gra
Ile wytrzymasz
ile potrafisz nie zdobyć ale odrzucić

Julia Hartwig